Plakat „Piękny umysł nie ma wieku czyli Trening umysłu”

Nasze wtorkowe spotkania przy sztalugach z „Malowania antystresowego” dobiegły końca. Nie ukrywamy, że trochę nam żal, że to już finał tych warsztatów. Zdecydowanie polecamy wszystkim tego rodzaju zajęcia. Dobrze pamiętamy, że na początku podchodziłyśmy do nich trochę sceptycznie, bardzo ostrożnie traktując pędzle i farby. Ale z każdym tygodniem zaczynałyśmy się czuć coraz pewniej, malując kolejne plamy kolorów. Czyste białe płótna zaczynały ożywać, pojawiały się zapowiedzi, ogólne zarysy przedstawianych tematów.

Te spotkania z założenia miały służyć treningowi umysłu. Każdego rodzaju zajęcia plastyczne wpływają dobroczynnie na  utrzymanie uwagi, koncentrację, są doskonałym ćwiczeniem koordynacji oko-ręka. Stymulują pracę naszego mózgu, szczególnie jego prawej półkuli, która odpowiada za funkcje wizualne związane z percepcją, czyli postrzeganiem przestrzeni i panujących w niej zależności. A przy tym rozwija się wyobraźnia. Skupienie przy takiej pracy jest zupełnie inne niż przy czynnościach wykonywanych na co dzień. Człowiek odpływa, myśli wędrują swoimi ścieżkami. W trakcie zajęć zawsze w tle snuła się spokojna, relaksująca muzyka. My od czasu do czasu odzywałyśmy się, przywołując jakieś osobiste opowieści, wspomnienia. Poznałyśmy się lepiej, polubiłyśmy się. A nawet nauczyłyśmy się od siebie nowych rzeczy. Czas w trakcie zajęć mijał niepostrzeżenie, a przy tym bardzo produktywnie. 40-godzinny proces malowania obrazu, to coś więcej niż nakładanie farby – czasami nakładałyśmy dwie, trzy, a nawet cztery warstwy, aby uzyskać zamierzony efekt. No i teraz jest ogromna satysfakcja – na sztalugach stoją nasze piękne obrazy.